Tak, możesz to zrobić sam. Nie mówię tutaj o zaawansowanych metodach diagnostycznych budynków. Raczej o sprawdzeniu, gdzie cieknie rura, który kran nadaje się do wymiany, które urządzenie stoi w niewłaściwym miejscu.

Wcześniej było o oszczędzaniu i planowaniu. Oczywiście możesz oszczędzać w sposób głupi: nie wymieniać zużytych sprzętów, nie naprawiać budynku. Jednak to się zemści, tyle że w przyszłości i w o wiele większym koszcie.

Możesz też oszczędzać w sposób mądry: sprawdzić, co jest do wymiany, ustalić, co nalezy wymienic najpierw, a następnie zaplanować inteligentne zakupy (np. ustawiając program do licytacji – snajper – na allegro).

Co powinieneś sprawdzić:

  • Elektryka – stan gniazd i wtyków, czy nie wymagają wymiany, czy się nie przegrzewają, w jakim stanie jest izolacja kabli, jak wygląda oświetlenie.
  • Hydraulika – zakamienione, cieknące rury i krany.
  • Ściany: farby, tapety – czy nie są do wymiany, czy nie ma pęknięć ścian (i jeśli tak, to dlaczego się pojawiły – tu może być konieczna porada eksperta, ale jest konieczna, bo pęknięcia ścian i stropów czasami są nawet zwiastunem katastrofy budowlanej).
  • Podłogi – na obecność ubytków, zniszczonej warstwy wierzchniej na podłodze itp.

Spisz wszystkie usterki, następnie ustal priorytet, w jakim należy je usuwać. Chyba jasne jest, że wyrwane gniazdo musi być szybko naprawione, bo jest po prostu niebezpieczne, a farba na ścianach może jeszcze trochę poczekać na malowanie.

Top 50 rzeczy na COVID – 26/50 – sprawdzenie stanu technicznego domu
Tagi: