Wybrałeś już jakieś hobby. Pisałem, że dobrze by było, gdyby rozwijało Cię ono wielopłaszczyznowo, ale też napisałem, że w dużej mierze to od Ciebie zależy, czy hobby rozwinie Cię tylko na jednej płaszczyźnie, czy na wielu. Oczywiście, jeśli będzie to hobby dające tylko mentalny i psychiczny relaks, to też dobrze – bo takie jest główne zadanie tej aktywności.

Jednak mało które hobby jest aż tak ograniczone (ja nie mogę w tej chwili nic takiego wymyślić). Jeśli hobby ma też zapewnić Ci rozwój intelektualny – KUP KSIĄŻKĘ!

Dlaczego?

Z książki dowiesz się o niezbędnej teorii podejmowanej przez Ciebie aktywności, czyli poszerzy się twoja wiedza. Dalej, pewnie książkę przeczytasz kilka razy i pewne kwestie z niej po prostu zapamiętasz. I może będzie to dla Ciebie bodziec do dodatkowych przemyśleń.

Przykładowo: wędkarstwo.

  • Czytasz jakiś podręcznik wędkarstwa, dajmy na to do metody spławikowej.
  • Potem zaczynasz się interesować, dlaczego niektóre wędziska są odpowiednie do tej metody, a inne nie.
  • Jak metoda spławikowa, to musisz wiedzieć przecież jak dobierać spławiki – liźniesz przy tym teorii o wyporności wody, napięcia powierzchniowego (wpływ fal na spławik), a także zapragniesz „zakamuflować” spławik przed rybami.
  • Skoro chcesz kamuflować spławik, to trzeba go upodobnić do elementów naturalnego środowiska ryby, na którą chcesz polować. Zaczynasz więc poznawać teorię ichtiologii. Stąd też dowiesz się zapewne, jakie będą najskuteczniejsze przynęty na twój gatunek ryb.
  • Element większej strategii polowania na ryby to także regularne zanęcanie – zaczynasz czytać o skutecznych zanętach, makroskładnikach, preferencjach smakowych ryb itp.
  • Z innych kwestii pewnie przewinie się coś o hydrologii (ryby przecież żyją w wodzie), coś o meteorologii (wpływ pogody na skuteczność wędkowania), jeśli zapragniesz wyjazdów na ryby w odległe rejony, to potrzebna będzie także wiedza z zakresu geografii i turystyki.
  • Nad wodą zapewne będą Cię gryzły komary – zaczynasz szukać środka odstraszającego te małe cholerstwa. Dowiadujesz się o różnych środkach biobójczych (i pewnie przy okazji dowiesz się, dlaczego opryski upraw przez rolników są tak szkodliwe dla całego środowiska).
  • Możliwe, że zechcesz złowione ryby zabrać do domu, żeby je zjeść. I zaczniesz szukać, jak te ryby smacznie przyrządzić.

No widzisz, pierwotnie chciałeś tylko złowić leszczyka, a finalnie poszerzyłeś swoją wiedzę o fizykę, biologię, oraz szeroko pojętą geografię – przy tym relaksując się nad wodą.

Top 50 rzeczy na COVID – 52/50 – Kup książkę o twoim hobby