Co za inwestycje mam na myśli? W zasadzie mam na myśli remonty, ale nie takie wynikające z kiepskiego stanu technicznego, tylko takie, które mają poprawić komfort życia w domu, poczucie estetyki itp.

Drugą kategorią są inwestycje w polepszenie prawidłowego stanu technicznego – np. założenie instalacji fotowoltaiki, które da Ci oszczędności w przyszłości.

Zasadniczo przy inwestycjach domowych możesz postępować dokładnie tak, jak przy opisanych uprzednio remontach.

Jest tylko jedno „ale”: najpierw remonty i naprawy, potem inwestycje.

Dlaczego? Otóż, jeśli masz popękaną ścianę, która należy naprawić, ale najpierw chcesz wymienić płytki w łazience, doprowadzisz się do katastrofy (oby nie takiej w sensie katastrofy budowlanej). A to dlatego, że przecież musisz w łazience stare płytki skuć. To spowoduje wibracje, a wibracje w konstrukcji budowlanej niemalże na pewno powiększą rysy i spękania na ścianach.

Priorytety inwestycji. Tu przy planowaniu ustaw wyższy priorytet dla tych inwestycji, które dadzą Ci w przyszłości realne oszczędności: fotowoltaika, woda ogrzewana solarnie, wymiana C.O. na bardziej wydajne, ocieplenie domu (jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś). W przyszłości te inwestycje pozwolą odetchnąć twojemu budżetowi i będziesz miał więcej pieniędzy na te na przykład nowe płytki w łazience.

Top 50 rzeczy na COVID – 32/50 – zaplanuj inwestycje domowe
Tagi: