A więc publikujesz teksty na swoim blogu. Zapewne na początku odzew potencjalnych czytelników jest znikomy, lub żaden. Co możesz zrobić, by to zmienić? Zacznijmy od tego, co można zrobić w obrębie samej strony internetowej.

Wygląd artykułu

technikalia dobrago artykułu na stronę www

Formatowanie – przyjazny wygląd treści

Nie, nie mam tu na myśli, żebyś na siłę starał się upiększyć tekst przez nienaturalnie intensywne naszpikowanie go dziwnymi słowami. Jeśli chodzi o samą treść: po prostu pisz dla ludzi. Chodzi mi o coś innego – wizualne właściwości artykułu, przede wszystkim podział treści na akapity, podkreślenie i pogrubienie ważniejszych kwestii.

Czytelnikowi także pomaga opatrzenie treści nagłówkami.

W wizualnych edytorach treści na stronach jest taka lista rozwijana z różnymi formatami treści. Domyślnie na ogół wyświetla się tam hasło „Akapit”. Jednak po rozwinięciu mamy tam również takie opcje, jak „Nagłówek 1„, bądź „Nagłówek h1” i inne podobne z numerami od 1-6. Po prostu wpisz nad akapitem treść nagłówka – opis o czym będzie akapit, zaznacz, a potem z wspomnianej listy rozwijanej wybierz nagłówek 1, 2 lub 3. Jedna uwaga: nagłówka H1 (największe litery) używaj tylko raz w tekście, nie będę rozwijał, dlaczego. Po prostu uwierz mi na słowo, że tak jest najlepiej.

W miarę sensowny podział na akapity opatrzone nagłówkami pomoże czytelnikowi znaleźć od razu ten fragment tekstu, który interesuje go najbardziej. Możesz wierzyć, lub nie, ale około 70% czytelników przede wszystkim czyta w artykule to, co najbardziej ich interesuje. Ten najbardziej interesujący fragment, to twoja szansa, by zachęcić do czytania pozostałej części. Najlepiej zachęcić pisząc ciekawie. Przyszło Ci może jednak do głowy, żeby utrudnić czytelnikowi znalezienie tej najbardziej interesującej go części, bo wtedy będzie musiał przeczytać wszystko. Otóż nie – nie będzie musiał, ma jeszcze jedną opcję – wyjście ze strony.

Grafiki – tematyczne zdjęcia

Do artykułu wstaw koniecznie elementy graficzne (tylko błagam, nie rób tekstu pisanego w RÓŻNYCH kolorach – wygląda to tandetnie i odstraszająco, takie ‚upiększacze’ były na topie w pierwszej połowie lat 90′). Raczej chodzi o zdjęcia, powiązane tematycznie z treścią, bo ludzie najszybciej mogą zidentyfikować co ich interesuje na podstawie obrazków. Dobrze jest, aby miały one żywe kolory, ponadto były względnie dopasowane do szaty graficznej strony. Ale przede wszystkim kolory muszą pasować do tematu, na jaki piszesz: czy wyobrażasz sobie zdjęcie, w którym przeważa wściekły róż w artykule na temat przemijania, śmierci bliskich osób itp?.

Jeszcze jedna ważna uwaga: nie kradnij zdjęć ze złamaniem licencji / praw autorskich. W sieci można znaleźć mnóstwo zdjęć z licencją pozwalającą na legalne wykorzystanie, na pewno coś dla siebie znajdziesz. Bezpieczeństwo prawne jest w dzisiejszych czasach bardzo ważne, nie wiadomo, czy za kilka lat nie będzie możliwości ścigania łamiących prawa autorskie globalnie. Poszukaj w Internecie, na pewno dowiesz się, jak znaleźć zdjęcia z odpowiednią licencją.

Grafiki – zrób to sam

Jest jeszcze jedna opcja opatrzenia treści pisanej w grafikę – utworzenie jej samemu.

Jeśli znasz jakieś programy graficzne i umiesz je sprawnie obsługiwać – nic nie stoi na przeszkodzie. Tak samo nic nie stoi na przeszkodzie, byś do treści dodawał własne, ciekawe zdjęcia – przy okazji staniesz się lepszym fotografem. Możesz też skorzystać z bardzo prostej metody, którą ja zastosowałem powyżej – utworzyć grafikę z chmurką słów – nie powiem jak to zrobić, poszukaj, na pewno znajdziesz. Zdjęcie nie zawsze wyjdzie, a odpowiednia chmurka słów z ciekawą kolorystyką na pewno przyciągnie uwagę.

To tyle w temacie.  Tylko tyle, jednak jeśli zastosujesz się do tych reguł, będzie to AŻ tyle.

 

Dodaj komentarz