Koszty, koszty, koszty… i jeszcze składki ubezpieczeniowe…

„Ubezpieczenie to taka inwestycja, której nie możesz opłacić w chwili, kiedy jest potrzebna”.

Pisałem o cięciu kosztów. Oczywiście możesz to zrobić w wersji „hardcore” i powywalać wszystkie polisy ubezpieczeniowe. Ale ja to odradzam. O ile ubezpieczenie „na życie” nie zawsze się przydaje, o tyle ubezpieczenie domu raczej tak.

Po pierwsze, jeśli nie masz polisy na dom, zorientuj się w ofercie i zakup jakąś.

Po drugie, jeśli masz polisę, sprawdź, czy inne towarzystwa ubezpieczeń nie oferują takiej samej ochrony za mniejszą składkę.

Po trzecie sprawdź, od czego tak na prawdę się ubezpieczyłeś. Może twój dom jest ubezpieczony od ryzyka powodzi, ale najbliższy zbiornik wodny i ciek wodny znajduje się 15 km od twojego domu – wtedy warto zrezygnować z opcji powodziowej. Po prostu przeanalizuj, od czego w ogóle twój dom jest ubezpieczony i zrezygnuj z opcji niepotrzebnych, albo też kup te brakujące.

I na koniec: przeczytaj Ogólne Warunki Ubezpieczenia (nawet, jeśli już to zrobiłeś).

Top 50 rzeczy na COVID – 42/50 – Sprawdź i uaktualnij polisę na mieszkanie / dom