Słowo pisane – niektórzy mówią, że umiera wraz z rozwojem Internetu. Inni – wręcz przeciwnie, że dzięki blogom, serwisom dziennikarstwa obywatelskiego, każdy może stać się co najmniej niezły w operowaniu językiem.

Która strona ma rację?

Język umiera, czy się rozwija?

Jak być lepszym w pisaniu tekstów

Pierwsza strona ma rację – niestety moderatorzy forum internetowych, chociaż nieraz w regulaminie forum mają zapis, że obowiązuje poprawny język polski – uginają się pod naporem ogromnej ilości błędów ortograficznych, stylistycznych i interpunkcyjnych.

Druga strona też ma rację – bo by być w czymś dobrym, należy zacząć ćwiczyć, uczyć się danej umiejętności. Oczywiście nie chodzi o pisanie na forum internetowym bez względu na ilość błędów, byle naprodukować jak najwięcej znaków. Chodzi o pisanie artykułów w różnych serwisach do tego przeznaczonych.

Nas oczywiście interesuje

grupa zainteresowana poprawą zdolności redagowania tekstu.

Aby rozwinąć się językowo, przede wszystkim trzeba:

  1. Dużo czytać.
  2. Dużo pisać.

Oczywiście w powyższych radach „dużo” nie oznacza, że oto naraz mamy zostawić pracę, szkołę, zaniedbać rodzinę. Po prostu w każdym z przypadków:

  1. Czytajmy ile możemy – styl dobrych autorów warto poznać i wybrać coś ciekawego dla konstruowania swojego własnego stylu pisarskiego. Jeśli nie będziesz czytać, to po prostu nie poznasz innych stylów.
    Czytanie poszerza horyzonty – myślisz, że tylko specjalistyczna literatura może rozwijać wiedzę? Absolutnie nie! Przeczytaj kilka kryminałów Marka Krajewskiego, a dowiesz się więcej na temat historii (w tym wypadku konkretnych regionów i przedziałów czasowych), niż w całym procesie edukacji szkolnej. Dobry kryminał angażuje wyobraźnię, ale też angażuje emocjonalnie, co sprzyja zapamiętywaniu różnych faktów.
    Oczywiście teksty specjalistyczne także czytaj, najlepiej nie ograniczaj się do jednej wiedzy. Jeśli interesujesz się np. budownictwem tradycyjnym, gdzie budulcami były: drewno, słoma (niekoniecznie zbóż), glina, to warto przy tej okazji poznać przynajmniej podstawy dendrologii, botaniki (w zakresie różnych rodzajów roślin, które dają dobrą słomę na strzechy), a także co nieco o chemii w kontekście składu chemicznego gliny, jego interakcji z innymi materiałami budowlanymi itp.
  2. Piszmy, ile możemy. Dobrym przykładem jest ten blog. Wiem – nie zawsze moje teksty powalają na kolana. Jednak tutaj, podobnie, jak w sporcie na końcowy efekt składają się zarówno te dobre treningi (tak odbieram każdy wpis tu, na blogu), jak i te kiepskie, których zadaniem nie jest wysłanie nowych bodźców do obciążonych tkanek, a ich zregenerowanie (tak, umysł też można przeciążyć, jak mięśnie na treningu i tak samo jak po ciężkim treningu fizycznym idealnie regeneruje lekki, mniej wymagający trening, tak i po dużym wysiłku umysłowym najlepiej regeneruje – sprzyjając dalszej poprawie parametrów – wysiłek lekki, czyli nie zupełna bezmyślność, po prostu umiarkowanie intensywne „poruszenie” szarych komórek. Piszmy zatem ile możemy – czyli na ile pozwala czas, zmęczenie po pracy, pozostałe obowiązki i zainteresowania. Piszmy nie tylko o jednym temacie, w którym chcemy być ekspertem, ale też na różne inne tematy, które także wspomogą językowo, zapewnią odpoczynek od typowego, branżowego języka, ale też rozwiną i utrwalą tzw. wiedzę ogólną.

Podsumowując (nie chcę, by artykuł był zbyt rozwlekły):

Chcesz więcej wiedzieć i umieć?

Dużo czytaj i dużo pisz!

Zobacz też inny wpis: usługi BHP dla firm – jak wybrać?

Tagged on:         

Dodaj komentarz